Kiedy dziecko uwodzi

Nadmierne zainteresowanie seksualnością zwykle ma jakieś źródło. Jest typ dzieci nadpobudliwych, nadruchliwych, które są bardziej ciekawe świata od innych. To może jest skłaniać do poszukiwania treści niekoniecznie dla nich odpowiednich. Jeśli takie znajdą, mogą mieć problem z przyswojeniem, z integracją tych treści na dostępnym poznawczo dla swojego wieku poziomie. Takie sytuacje moga być niebezpieczne.

W okresie przedszkolnym dzieci potrafią być uwodzące. Dziewczynki zwykle uwodzą sowich ojców, siadają na kolana, przymilają się, chcą żeby tata się z nimi ożenił. Nie wolno takich pomysłow ośmieszać, ignorować. Mądry ojciec wysłucha, doceni wyjątkowość swojej córki, ale postawi wyraźną granicę. Musi powiedzieć córce, że jest „tylko“ i „aż“ jego córką i zawsze tak będzie. Jego żoną jest mama. Obydwie kocha, ale każda ma w jego życiu swoje miejsce i to pozostanie niezmienne. Taka chwilowa frustracja nie zaszkodzi małej dziewczynce.

Podobnie z chłopcem, który chciałby zastąpić tatę. Matki nadmiernie opiekuńcze często popełniają błąd, np. usypiając syna, kłądą się przy nim porzucając w pewnym sensie meża i ojca chłopca. To niedobry sygnał. Matka powinna potwierdzić wyjątkowość swego syna, ale dać mu do zrozumienia, że jej mężem jest tata i tak pozostanie.

Wchodzenie w nawet z pozoru niewinne relacje seksualne z dzieckiem, może powodować jego nadmierną seksualizację, przedwczesne dorastanie. Na wszystko przyjdzie pora.