Ksenoestrogeny – zabójcy męskości

Są wszędzie i są naprawdę groźne. Ksenoestrogeny, czyli związki chemiczne (m.in. ftalany i bisfenole), które potrafią wpływać na czynność układu hormonalnego w sposób typowy dla estrogenów, czyli żeńskich hormonów płciowych. Ponieważ zachowują się trochę jak estrogeny, dla kobiet nie są tak niebezpieczne jak dla mężczyzn i chłopców. Spotykamy je na co dzień – w wielu kosmetykach, detergentach, niektórych lekach a przede wszystkim we wszechobecnych  plastikach. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że człowiek jest na nie skazany.

Ksenoestrogeny są niezwykle przebiegłe. Dostają się do organizmu przez skórę, układ pokarmowy, możemy je też wdychać. Bez trudu pokonują błony biologiczne i wnikają do wnętrza komórek gromadząc się w tkance tłuszczowej. Z łatwością przenikają przez łożysko ciężarnych, dlatego są groźne już w życiu płodowym. Nawet w szpitalu nie jesteśmy bezpieczni. Wykonane z tworzyw sztucznych najtańsze jednorazowe wyroby medyczne (strzykawki, zestawy do transfuzji, woreczki do przechowywania krwi) ułatwiają przenikanie tym wykorzystywanym do utwardzania plastiku związkom bezpośrednio do krwioobiegu. Mają zgubny wpływ na kształtowanie męskich cech płciowych.  Ksenoestrogeny są składnikiem np. PCW, czyli niektórych obić tapicerskich, pokryć dachowych,  syntetycznej skóry, rozpuszczalników, ale też niektórych plastikowych zabawek.  Spotykamy je w tuszach drukarskich, klejach, perfumach, lakierach i zmywaczach do paznokci, lakierach do włosów, cieniach do powiek. Łatwo je znaleźć w rurach doprowadzających wodę, plastikowych butelkach, czy pojemnikach na żywność. Podgrzewanie jedzenia w takich pojemnikach przyspiesza uwalnianie szkodliwych substancji.

Dowiedziono, że ksenoestrogeny obniżają płodność,  powodują bowiem zmiany morfologiczne w budowie plemników, uszkadzają też ich DNA. Ale na tym nie koniec. Już po zapłodnieniu, działają destrukcyjnie. Mogą być przyczyną występowania wad rozwojowych, opóźnienia w rozwoju i opóźnienia dojrzewania płciowego. Ponieważ działają jak estrogeny, mogą powodować częstszą determinację płci płodów w kierunku żeńskim. Szczególnie niebezpieczne jest długotrwałe narażenie organizmu na wpływ tych związków chemicznych oraz jeżeli dzieje się to przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. Dlatego trzeba chronić przed ich wpływem zwłaszcza dzieci, zwłaszcza te płci męskiej. Ksenoestrogeny szkodzą wszystkim, ale męskości szkodzą wyjątkowo.